Stamtąd przybyły dziewy wszechwiedzące,

Trzy, z owej sali, co pod drzewem stoi;

Urd zwie się pierwsza, a druga Werdandi

– rytowały w drzewie – Skuld na imię trzeciej,

Postanawiały losy, zakreślały żywot,

Ludzkim istotom stwarzały przeznaczenie.

                                                  Voluspa

 

Podczas tegorocznego Disablot, święta tego, co kobiece w naturze i ponad nią, dziękowaliśmy Disom za opiekę i pomyślne przetrwanie zimy. Poprosiliśmy o dar świeżych sił, by w czas wiosny wejść z energią do tworzenia nowego i pokonywania przeciwności. I tak jak natura budzi się ze snu, tak i my strząsnęliśmy z siebie zimowy bezruch, by wycjść z bezpiecznych, ciepłych miejsc na świat pełen możliwości. Zima się kończy!

A takimi słowami obrzęd rozpoczęły nasze ofiarniczki – Leśna i Natalia:

Od początku czasów,
Stulecie po stuleciu,
Przędły i tkały materię naszej przyszłości.
Wydając na świat kolejne pokolenia,
Dbając o bezpieczeństwo domowego ognia,
Splatały życie ze światłem, a światło z życiem.

Od początku czasu,
Epoka po epoce,
Widziały narodziny i końce światów.
Stojąc na straży Midgardu,
Walecznych wiodąc na pola chwały,
Towarzyszą człowiekowi od kołyski po grób.

Norny, Boginie, Walkirie, Fylgie. Nasze Prababki, Babki i Matki.
Szlachetne Disy, spójrzcie, jesteśmy tu dla Was:
by uczcić Wasze imiona, podtrzymać pamięć i przypieczętować więź,
jaka nas łączy, gdy kroczymy razem w sieci losu.
Za Waszą obecność, za Waszą opiekę, za trwanie przy nas – chwała Wam!
I obyśmy zawsze byli godni Waszej przychylności.

Kilka zdjęć wykonanych podczas przygotowań do obrzędu znajdziecie w galerii.